Ładowanie...
Telefon
Zadzwoń:
+48 32 201 02 65
Ciągłe myślenie o toalecie, czyli jak nietrzymanie moczu kradnie Ci spokój i co możesz z tym zrobić? Katowice

Ciągłe myślenie o toalecie, czyli jak nietrzymanie moczu kradnie Ci spokój i co możesz z tym zrobić?

Planujesz wyjście i pierwsza myśl to: „czy będzie tam toaleta?” Siadasz z tyłu w kinie, odpuszczasz bieganie, dobierasz stroje z wyprzedzeniem, bo tak jest bezpieczniej.

Nie czujesz się chora, po prostu pewnych rzeczy już nie robisz. Ale wiesz co? Nie musi tak być.

Zacznijmy od rzeczy, o której rzadko się mówi otwarcie: problem z trzymaniem moczu nie jest rzadkością. Dotyczy co czwartej dorosłej kobiety w Polsce i mimo to większość z nich nigdy nie powie o tym głośno: ani lekarce, ani partnerowi, ani przyjaciółce.

  • Bo po co?
  • Bo to wstyd
  • Bo to „przecież naturalne po porodzie”
  • Bo „skoro już mam tyle lat, to co się dziwić”

Tylko że to nieprawda. I warto to powiedzieć wprost.

Jeśli czytasz ten tekst i rozpoznajesz się w którymkolwiek zdaniu, to już jest dobry powód, żeby czytać dalej. Jeśli znasz kogoś, kto od miesięcy planuje każde wyjście z domu pod kątem dostępności toalety, może warto jej podesłać ten link.

Jak to wygląda od środka? Co naprawdę robi Nietrzymanie Moczu (NTM) z codziennością?

Z zewnątrz nic nie widać. To jest właśnie najcięższe.

Kobiety z problemem nietrzymania moczu bardzo szybko uczą się go ukrywać i są w tym naprawdę dobre. Wstają z łóżka i od razu idą do łazienki, zanim jeszcze do końca się obudzą. Przed wyjściem z domu – toaleta. Po dotarciu gdziekolwiek – szukają toalety, zanim jeszcze zdejmą płaszcz. Na spacerach wybierają trasy, które „mają opcję”. Na randkach siedzą blisko wyjścia.

To brzmi jak drobiazg. Ale kiedy tak wygląda każdy dzień, to jest wyczerpujące. Głowa cały czas jest zajęta czymś, czym nie powinna być zajęta. Zamiast cieszyć się rozmową, jest skupiona na monitorowaniu sygnałów z ciała. Zamiast śmiać się do łez, śmiech jest stłumiony, bo kto wie, co się wtedy stanie.

I nie ma tu żadnej przesady. To po prostu tak wygląda.

Aktywność fizyczna, której zaczęłaś unikać 

Jedną z pierwszych rzeczy, z których rezygnują kobiety z NTM, jest aktywność fizyczna. I to jest paradoks, bo ruch wzmacnia mięśnie dna miednicy, a ich osłabienie jest jedną z najczęstszych przyczyn nietrzymania moczu. Czyli rezygnując z ćwiczeń, pogłębiamy problem.

Bieganie odpada. Skakanka odpada. Aerobik z podskakiwaniem, tym bardziej. Zostaje może spacer i coś spokojnego, ale nawet to nie zawsze daje poczucie bezpieczeństwa. W głowie zostaje poczucie, że ciało nas zawodzi i że nie możemy robić rzeczy, które kiedyś sprawiały radość.

Co naprawdę pomaga?

Ćwiczenia mięśni dna miednicy, znane jako ćwiczenia mięśni Kegla – brzmią nudno i banalnie, ale działają. Pod warunkiem, że robi się je regularnie i poprawnie. To właśnie to drugie bywa problemem, bo wiele kobiet napina zupełnie inne mięśnie, myśląc, że ćwiczy właściwe. Jedna wizyta u fizjoterapeuty uroginekologicznego może nauczyć Cię, jak to robić tak, żeby miało sens.

Pilates i joga też potrafią pomóc, szczególnie jeśli skupiają się na świadomości ciała, a nie tylko na „robieniu czegoś”. Podobnie jak utrata nawet kilku kilogramów, jeśli masz nadwagę, to naprawdę odciąża cały układ moczowy.

Ale jest i tak, że ćwiczenia nie wystarczają. I nie ma w tym Twojej winy.

Nietrzymanie moczu

Rozwiązanie Twojego problemu z nietrzymaniem moczu.

To, o czym nie mówi się przy stole – nietrzymanie moczu a bliskość i relacje

Nietrzymanie moczu nie zatrzymuje się przed sypialnią. Wiele kobiet zaczyna unikać seksu, nie dlatego, że go nie chcą, ale dlatego, że się boją. Boją się, że coś się stanie w nieodpowiednim momencie. Że będzie krępująco. Że partner źle zareaguje.

I zamiast powiedzieć, co się dzieje – milczą. Dystans rośnie. Partner nie rozumie czemu, bo nikt mu nie powiedział. Relacja się zmienia, a powód jest ukryty głęboko, za siedmioma zamkami wstydu.

Tymczasem większość partnerów kiedy dowiaduje się, o co chodzi, reaguje ze spokojem i zrozumieniem. Problem nie jest w nich. Problem jest w tym, że przez wstyd budujemy mury, które z czasem jest coraz trudniej rozebrać.

Leczenie nietrzymania moczu poprawia nie tylko komfort fizyczny. Kobiety, które wróciły do pełnego zdrowia przez zabiegi laserowe w TOP DER-MED w Katowicach mówią wprost, że zmieniło się nie tylko ich ciało, ale coś w ich głowie. Że wróciły do siebie. Że znowu czują się bezpiecznie we własnym ciele.

Kiedy zmiana nawyków nie wystarczy – co wtedy?

Jeśli problem trwa od miesięcy albo lat, jeśli ćwiczyłaś i ćwiczenia nie pomogły, jeśli każdy dzień jest zorganizowany wokół pęcherza, to jest właśnie moment, żeby pomyśleć o czymś więcej.

Laserowe leczenie nietrzymania moczu jest dla tych, które chcą wrócić do normalności

W TOP CLINIC DER-MED w Katowicach od lat wykonujemy zabieg laserem MonaLisa Touch. To nieinwazyjna metoda leczenia wysiłkowego i mieszanego nietrzymania moczu. To jedno z lepiej przebadanych rozwiązań w ginekologii estetycznej i działa dokładnie tam, gdzie jest potrzeba, na tkanki dna miednicy i ściany pochwy, które z różnych powodów straciły napięcie.

Jak wygląda sam zabieg?

Lekarz wprowadza do pochwy specjalną końcówkę laserową, która emituje energię powodującą obkurczanie i odbudowę tkanek. Cewka moczowa odzyskuje prawidłowe podparcie i problem z nietrzymaniem moczu ustępuje albo znacząco się zmniejsza.

Co ważne z perspektywy codziennego życia?

Zabieg trwa kilkanaście minut. Nie wymaga znieczulenia. Tego samego dnia można wrócić do pracy. Nie potrzeba ani zwolnienia lekarskiego, ani tygodnia rekonwalescencji. Można go dosłownie wcisnąć między jedno spotkanie a drugie i nikt nie musi wiedzieć, że się na nim było.

Jakie są kolejne kroki?

Konieczna jest wcześniejsza konsultacja ginekologiczna i aktualny wynik cytologii. Specjaliści w TOP DER-MED w Katowicach omówią indywidualnie, czy to odpowiednia metoda i jak wygląda cały plan leczenia.

Warto wiedzieć, że w TOP DER-MED w Katowicach dostępny jest też zabieg laserowej rewitalizacji i obkurczania pochwy MonaLisa Touch, często wykonywany razem z leczeniem nietrzymania moczu, bo działa na te same struktury. Wiele kobiet decyduje się na oba w ramach jednej wizyty. Omów ten temat w trakcie twoje wizyty konsultacyjnej.

Twoja głowa Ci podziękuje

Kiedy przez lata jesteś skupiona na kontrolowaniu własnego ciała, zamiast na życiu, coś w Twojej głowie powoli się wyczerpuje. Zaczynasz rezygnować z rzeczy, które lubisz. Stajesz się ostrożniejsza, mniej spontaniczna. I masz poczucie, że to po prostu „taka jesteś”, chociaż wcale tak nie było.

Kobiety, które przeszły leczenie i wróciły do pełnego komfortu, często mówią, że nie spodziewały się, jak bardzo zmieni się ich samopoczucie psychiczne. Że wróciła lekkość. Że przestały myśleć o toalecie dwadzieścia razy dziennie. Że znowu mogą po prostu być – bez planowania i bez zabezpieczeń.

Jeden krok, który warto zrobić

Jeśli od jakiegoś czasu zdarza Ci się:

  • popuszczać przy kaszlu, śmiechu albo ćwiczeniach
  • budzić się w nocy z nagłą potrzebą i biegniesz do łazienki
  • myśleć o wycieku moczu codziennie i zmienia to Twoje decyzje

To czas, żeby porozmawiać ze specjalistą.

Pierwszym krokiem jest konsultacja ginekologiczna. Nie zobowiązuje do niczego, nie jest straszna i nie trwa długo. W TOP CLINIC DER-MED w Katowicach można umówić się telefonicznie lub osobiście.

  • Nie ma granicy wiekowej, od której „już trzeba z tym żyć”.
  • Nie ma etapu, na którym leczenie przestaje mieć sens.

Jest tylko moment, w którym mówisz: dość. I zaczynasz działać.

Ten moment może być teraz. Umów się już dzisiaj.

Podaruj sobie komfort i zmień swoje życie na lepsze!

Powiązane zabiegi

Poznaj bliżej zabiegi wspomniane w artykule,
które mogą Cię zainteresować.

Telefon
+48 32 201 02 65